Kuertiego przypadki no image

Opublikowany 2 kwietnia 2007 | autor Grzegorz Łuczko

0

Wiosenna wycieczka rowerowa

Bagienna kraina...

Ostatkiem sił sięgnąłem po paluszka umazanego w sezamie. Chciałem pozbyć się smaku białej czekolady, którą od rana namiętnie podjadałem. Paluszek w błyskawicznym tempie uległ skonsumowaniu a ja stwierdziłem, że jak na dziś starczy mi już tych świństw. Niepohamowanie w jedzeniu i piciu – to grzech ciężki. Zwłaszcza gdy trenujesz. W ramach pokuty postanowiłem urządzić sobie „małą” wycieczkę rowerową. Wszak wiosna pełną parą. Aż żal siedzieć w domu. Ochoczo zasiadłem więc przed mapą i naprędce zaprojektowałem sobie milutką trasę, którą śmiało mógłbym nazwać tak: „kto znajdzie więcej kanałów ten wygrywa!”. Każdy kolejny punkt kontrolny (no prawie każdy) to właśnie kanał z wodą (albo bez, jak się później okazało).

O tym, że muszę potrenować jazdę rowerową na orientację wiedziałem od dawna. Dopiero dziś jednak udało mi się zrealizować to postanowienie. Plan był prosty – przejechać 100km w terenie i poćwiczyć posługiwanie się mapą. Już pierwszy punkt kontrolny uświadomił mi dwie rzeczy, po pierwsze nawigowanie bez kompasu jest dużo cięższe niż z kompasem, po drugie mapa nie zawsze zgadza się z rzeczywistością. To truizmy. Jeden większy od drugiego. Tylko dlaczego zwykle o tym zapominam?

Bohater dzisiejszego dnia.

Kompas leżał sobie spokojnie w domu, a ja zostałem sam na sam z nieaktualną mapą. Jadąc głównie na czuja w końcu docieram do pierwszego punktu – kanału rzecz jasna. Później idzie już dużo łatwiej. Do momentu gdy zamiast drogi widzę łąkę zagrodzoną płotem. Półbiedy jak trzeba nadłożyć kawałek drogi, to idzie przeboleć, gorzej jak, w którymś momencie „wylecisz w powietrze”. Jak ja to kocham. Sytuacja wygląda tak: jedziesz/biegniesz drogą, której jesteś pewny. Wszystko teoretycznie się zgadza. Nagle jednak okazuje się, że droga się kończy a Ty z głupim wyrazem twarzy zastanawiasz się jak to mogło się stać? Z niedowierzaniem patrzysz na mapę i zadajesz sobie jedno bardzo ważne pytanie: „gdzie ja k… jestem!?”.

Zwykle jednak nie byłeś na tej właśnie drodze, na której myślałeś, zę jesteś a czasem po prostu teren nie pokrywa się z tym co pokazuje mapa. Tak czy inaczej ja właśnie „wyleciałem w kosmos”. Gdyby to były zawody zapewne zakląłbym siarczyście, nie raz, nie dwa i ruszyłbym szukać punktu. Dziś obyło się bez przekleństw, wszak to tylko trening. I to jaki trening!

To ja ten sam...

Piękne goleniowskie lasy, słońce nad główką, ciepły powiew wiatru i dzika zwierzyna przemierzająca leśne dukty. Poczułem się nieco jak intruz gdy piękny czarny dzik, który wyglądał prawie jak wcielony diabeł, umknął w popłochu przed moim aluminiowym rumakiem. Szkoda, wyszłoby piękne zdjęcie. Po co oglądać Animal Planet skoro wokół mamy nie gorsze cuda natury. Wystarczy tylko wyściubić czasem nos sprzed komputera (to do mnie, to do mnie!).

Gdy słońce chowało się w Zalewie a księżyc świecił pełnym blaskiem kończyłem jazdę. W bardzo przyzwoitej formie co mnie nie zmiernie cieszy w kontekście startu w Adventure Trophy. A później był odjazd w endorfinowy świat. Taki piękny i błogi.


Zobacz również:

  • „Trening to za mało” – porównanie moich treningów biegowo-rowerowych z treningami Piotrka Dymusa (jeden z najlepszych zawodników w Polsce w rajdach przygodowych).


O autorze

Tu pojawi się kiedyś jakiś błyskotliwy tekst. Będzie genialny, w kilku krótkich zdaniach opisze osobę autora przedstawiając go w najpiękniejszym świetle idealnego, czerwcowego, słonecznego poranka. Tymczasem jest zima i z kreatywnością u mnie słabiuśko!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑
  • TUTAJ PRACUJĘ

  • FACEBOOK

  • OSTATNIE KOMENTARZE

    • Avatar użytkownikacoles insuranc walal waan kusalamay salaan kadib waxaan ka mid ahay dadkaan codsigooda geeyey safaaradda itobiya waxaana sugaynaa in naloogu yeero dhiig... – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikahttp://easygamecheats.pro/ Excellent article, Kath!Tout à fait d’accord! FUYEZ devant les personnes jalouses! Spécialement si elles le sont avant même que la... – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikayankee candles discounts This would be a dream session for a number of reasons:1) Renowned chefs... it's like meeting rock stars.2) I'm such... – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikahttp://shopmiscere.com/polygon/ mah. in italia basterebbe introdurre l’arancione tra rosso e verde e non solo viceversa, come avviene in moltissimi altri paesi.... – WIĘCEJ
    • Older »
  • INSTAGRAM

    • Ju za kilka godzin pmaratoskie kombo poznan warszawa NorBeRt yczyhellip
    • Mio i bieganie zawesze id w parze  running lovehellip
    • nbrteam zbiera siy na jutrzejszy zimowyultramaratonkarkonoski Jutro 53 km pohellip
    • Zimowy Ultramaraton Karkonoski ju za trzy tygodnie! A tymczasem kolejnyhellip
    • NBRteam ju si rogrzewa przed edreamsmitjabcn tylko gdziejestBoena podkocykiem halfmarthonhellip
    • Niewane jak wane z kim razemlepiej edreamsmitjabcn runningfriends equipo friendshellip
  • ARCHIWA