Porady no image

Opublikowany 10 stycznia 2008 | autor Grzegorz Łuczko

8

Jak się ubrać na zimowy trening?

Biegam w rakietach po Karkonoszach

Sumiennie przygotowałem się na nadejście zimy, z lat poprzednich wiedziałem jak reaguje mój organizm na trening w mrozie (no powiedzmy, że wiedziałem, teraz wydaję mi się, że już wiem, ale jak pisałem ten tekst to chyba jednak nie wiedziałem tak do końca 😉 ) i jakiego ubioru mi potrzeba. Braki w szafie uzupełniłem jeszcze w październiku i spokojnie czekałem na nadejście wielkiego zimna. No i nadal czekam… (nad morzem zimy w tym roku było w sumie może z tydzień…) Oczywiście „piękna jesień” tej zimy ma i swoje dobre strony. Ale kto nie lubi słyszeć tego charakterystycznego chrzęstu śniegu pod butami?

NOGI

Przez ostatnie 2 miesiące wychodząc na treningi regularnie spoglądałem na termometr za oknem, chciałem znaleźć idealny zestaw ciuchów na każdą pogodę. Zacznijmy od tego, że przez ten czas temperatura wahała się mniej więcej od 5 – 7 stopni na plusie do – 5 poniżej zera. Deszcz padał okazyjnie, a śniegu nie uświadczyłem prawie w ogóle. Jeśli chodzi o bieganie to zmieniałem w zasadzie tylko „górę”. W Dobsomach biega się naprawdę komfortowo nawet przy – 5, zwykle zanim zacznę bieg muszę poświęcić kilka minut na dojście do miejsca startu – nie czuję zimna podczas marszu. Podczas biegu jest w sam raz, ani za ciepło ani za zimno. Gorzej jeśli wieje mroźny wiatr, wtedy trochę ciągnie po nogach. Jak pewnie już wiecie jestem wielkim entuzjastą tych spodni, ale nawet ja przy większych mrozach nakładam ciepłe leginsy. Skarpetki albo zwyczajne, albo jakieś sportowe – z coolmaxu itp. I te i te cienkie. Nie biegałem w śniegu, po deszczu, nie miałem gdzie zmoczyć stóp, a w suchym przy takich temperaturach nie czułem zimna, nawet w cienkiej skarpecie. Tyle o nogach.

GÓRA

Do dyspozycji mam: koszulkę z długim rękawem Crafta (model Pro Zero, niedługo recenzja), bluzę The North Face (zamienne golf z jakiegoś oddychającego materiału firmy noname) i kurtkę z gore-texu, również TNF. Koszulka przeznaczona jest do użytku w temperaturach poniżej 10 stopni. Ja stwierdziłbym, że nawet poniżej 5 stopni. Zestaw koszulka + bluza w temperaturze od 0 do 5 stopni sprawdza się idealnie, podczas marszu odczuwam lekki chłód, za to już kilka chwil po rozpoczęciu biegu robi się cieplutko. Gdy temperatura spada poniżej zera zanim rozpocznę bieg jest zimno, a nawet bardzo zimno. Natomiast podczas intensywnego wysiłku koszulka pokazuje swoją moc, zupełnie nie czuć, że biegamy w kilkustopniowym mrozie. Raz tylko dołożyłem do tego zestawu kurtkę, było -5 i wiał silny wiatr. Już po chwili biegu było mi bardzo ciepło. Żałowałem nawet, że ją nałożyłem, bo i bez niej byłoby ok. Na szczęście 3 oddychające warstwy świetnie ze sobą współpracują i całość oddycha wzorowo. Trochę inaczej sytuacja wygląda w wietrzne dni, wtedy bluzę zamieniam na kurtkę i w zależności od temperatury dorzucam jakąś cienką warstwę (np. druga koszulka). Osobiście zamieniłbym w tym zestawieniu bluzę na jakiegoś lekkiego windstoppera (softshella itp.). Tak zrobię na przyszły rok i będę miał idealny ubiór na zimę 😉 .

GŁOWA

fot. napieraj.plNa głowę nakładam zwykłą czapkę. Przydałoby się coś lepszego (może jakaś czapka polarowa?), ale mam to, co mam i da się przeżyć. Choć przy okolicach 5 stopni nakładam buffa. Buff może również służyć jako ochrona gardła przed mocnym wiatrem, osłaniamy twarz i oddychamy przez rękaw. Na czapkę jest po prostu za gorąco. Rękawiczki albo takie zwyczajne czarne bawełniane (wcześniej), albo cienkie narciarskie z „lekko śliskiego” materiału. Te drugie są dość „zimne”, tzn. nawet przy kilku stopniach powyżej zera podczas marszu jest w nich zimno. Przy -5 zanim się rozgrzeje musi minąć 10-15 minut, a w tym czasie mam przemarznięte dłonie. Później jednak rękawiczki pokazują swoją wartość. Nie czuję, że je mam na sobie, ani nie jest mi za gorąco, ani za zimno. W tych bawełnianych po jakimś czasie było mi za gorąco i musiałem je zdejmować, ale one kosztują parę złotych, natomiast Barts’y – 50 zł.

ROWER

Na rowerze mój ubiór nie różni się wiele od tego opisu powyżej. Oczywiście zawsze nakładam kurtkę, albo tą gore, albo rowerową. Ta druga jest grubsza, ale nie ma tak świetnie zaprojektowanego kaptura jak TNF (a to się przydaje na rowerze) i stójka jest trochę lipna. Na krótkie rowerowe spodenki z pampersem nakładam długie leginsy (nie dorobiłem się jeszcze długich spodni rowerowych), przy większych mrozach (albo silnym wietrze) dorzucam na to jeszcze Dobsomy. Rękawiczki. Cieplej – krótkie rowerowe a na nie polarowe, powiedzmy do 0 stopni, zimniej – rękawice narciarskie, poniżej zera. Może nie są super ergonomiczne, ale podczas asfaltowych treningów to nie jest jakiś wielki problem. W tym roku moja „najzimniejsza” jazda to – 5 stopni, na początku było trochę zimno, po 10 minutach rączki się rozgrzały i do końca treningu (1,5h) było komfortowo. Gdy jest naprawdę zimno i wietrznie na twarz nakładam kominiarkę (polarowa Jaxa), można użyć również buffa. Ze stopami jest mały problem. Jeżdzę w spdach. No i cholera ciągnie od tych bloków. Do 0 stopni zestaw cienka skarpeta + letni but + ochraniacz z materiału na but sprawdzał się super. Ale podczas jazd w teperaturach rzędu -5 robi się problem. Po 1,5 godzinie jazdy stopy miałem przemarznięte. Czułem, że zimno idzie z metalu pod butem. W tym wypadku nie pomoże chyba grubszy ochraniacz z neoprenu? Macie jakieś pomysły? Ja myślałem o jakichś wkładkach, może z kawałka alumaty albo folii nrc? Zdam relację jak sprawdzą się kawałki alumaty i neopren.

To byłoby na tyle moich doświadczeń z trenowania zimą, mam nadzieje, że komuś się przyda ten opis. Tylko pamiętajcie, że każdy ma inną tolerancję na zimno, niemniej powyższe wskazówki mogą być jakimś punktem wyjścia do szukania własnych, idealnych kombinacji. Generalnie jak ma się w szafie techniczne ubrania to nie ma problemu, zima nie będzie nam straszna. A pomyśleć, że kiedyś biegałem w zwyczajnych dresowych spodniach i bawełnianej koszulce i bluzie? A Wy jak sobie radzicie z treningiem zimą? Może ktoś ma jakieś ciekawe patenty na trening poniżej magicznej granicy -5?

Uwaga! Tekst pojawił się również jakiś czas temu na zaprzyjaźnionym serwisie treningbiegacza.pl.

PS. Fotka nr 2 pochodzi z galerii napieraj.pl
PS2. Dopiero po czasie zauważyłem, że wpis ten jest 100 tekstem na PK4! 🙂 .


O autorze

Tu pojawi się kiedyś jakiś błyskotliwy tekst. Będzie genialny, w kilku krótkich zdaniach opisze osobę autora przedstawiając go w najpiękniejszym świetle idealnego, czerwcowego, słonecznego poranka. Tymczasem jest zima i z kreatywnością u mnie słabiuśko!



8 Responses to Jak się ubrać na zimowy trening?

  1. wikiyu mówi:

    doświadczenie w temacie ciuchów mam tylko w kwestii roweru i tu postaram się coś dopowiedzieć: osobiście jeżdżę dość podobnie ubrany od dołu – krótkie spodenki z pampersem + coś na nie, w moim wypadku to długie rowerowe bez wkładki [taka wersja wiosenno jesienna], są dość cienkie, w porównaniu z tymi nazywanymi ‚zimowe’ w sklepach ale grubsze mi nie były potrzebne. Nawet przy temperaturach poniżej -10 stopni Celsjusza nie było mi zimno w nogi.
    Niżej zaś do niedawna też miałem problemy – buty SPD mają swoje wady, np to że mamy usztywnioną stopę która nie pracuje przez co bardzo szybko marznie. Dla mnie idealnym rozwiązaniem okazały się ochraniacze na buty, lecz nie mam ‚materiałowych’ jak to nazwałeś lecz składankę trzech rzeczy: PU [cokolwiek to jest], Nylon i ciut kevlaru, jest to model Raven H2O markowany przez PRO [czyli de facto shimano]. Jest w nich naprawdę przyjemnie, bo naprawdę mocno ograniczają dostęp zewnętrznego zimnnego powietrza do buta i przy ok 3 godzinnej jeździe nie poczułem zimna w stopy mimo drogoobecnej wody.
    Na rowerze góra zaś jest dość prosta dla mnie – letnia, cienka koszulka z krótkim rękawem [rowerowa] + kurtka z carrefoura nazywająca się wówczas ‚przeciwdeszczowa’ cienka, ale z polarem od środka i od zewnątrz jakiś poliester żeby była przeciwdeszczowa. Jest co prawda nieprzewiewna ale przy temperaturach poniżej +5 sprawdza się znakomicie.
    Na głowie kask i nic więcej, jak jadę w dzień to jeszcze okulary. ewentualnie coś na szyję założę lekkiego.

    Za to dziś biegnąc sobie spokojnie doszedłem do wniosku że w sumie to… nie wiem jak się powinno biegać aby było to optymalne tak od strony zużycia energii jak i bezpieczeństwa stawów, mięśni i ścięgien – krótko? długo? na palcach czy może nogę stawiamy na pięcie i trzymamy na ziemii by podnieść dopiero gdy jest na palcach… w sumie to technik mi przyszło wiele do głowy, jako że biegasz dłużej ode mnie to chciałem prosić byś może skrobnął o tym w jakiejś wolnej chwili [lub gdy będzie brakować weny na jakiś twórczy tekst ;-)]

  2. Kuerti mówi:

    Wikiyu,

    Nie masz pod kaskiem żadnej czapki? Ja zwykle nakładam buffa, a przy mrozach bez czapki się nie ruszam…

    Co do biegania, ja biegam strasznie mało „technicznie”, małymi krokami, można powiedzieć ekonomicznie. A odbijam się mniej więcej z pięty/śródstopia. Na pewno nie z palców, na dłuższą metę byłoby to męczące. O art się nie pokuszę bo jak pisałem wyżej, biegam strasznie brzydko i nie czuje się na siłach, żeby komuś coś radzić w tym elemencie.

    Może tylko to, żebyś sam znalazł najlepszy sposób dla Ciebie, ja na to nie zwracam uwagi, jakoś samo się „ustawiło” i jest mi dobrze 🙂 .

  3. wikiyu mówi:

    Nie, pod kaskiem nie mam czapki, co najwyżej przy większych mrozach jakąś opaskę żeby mi czoło i uszy zasłaniała.
    Poza tym mam na tyle dużą głowę że kask + czapka to już jest niemal niewykonalne abym mógł taki zestaw stosować.

    Co do biegania to ja właśnie ostatnio biegam na palcach, przez te pierwsze pare przebieżek było ciężko dość od strony przyzwyczajenia się, ale teraz jest naprawdę przyjemnie, bo i zdaje się że przez to łydka pracuje tak jak na rowerze.
    No ale zdaję sobie sprawę że szybciej tak nie pobiegnę i będę musiał przejść na stawianie stopy na pięcie lub śródstopiu.

  4. Wigor mówi:

    Bardzo prostym, tanim i skutecznym rozwiazaneim do butow SPD jest wlozenie specjalnych wkladek termoizolacyjnych, zwykle filcowe z folia aluminiowa od spodu, bardzo dobrze chronia stope od kawalka metalu w bucie. W zaleznosci o tego jakie masz buty odpowieneie ocieplacze, im zimniej tym wiecej warst, pierwsza zewnetrza warstwa ocieplacze z jakiegos wiatro stopera, przy letnich butach i dluzszej jezdzie praktycznie wystrczaja do 0st, ponizej nalezy ubrac dodatkowa pare ocieplaczy pod spod, najlepiej jakies bardzo cieple neoprenowe, to wystracza do ok -10st, ponizej nalezy ubrac jeszcze jedna pare odieplaczy. Przy butach zimowych juz ta pierwsza warstwe ocieplajaca mamy w bucie wiec jest latwiej:) Mowa oczywiscie o dluzszych jazdach powyzej 3-4h gdy organizm ulega wyziebieniu. Bardzo dobrym sposobem na ogrzanie stop gdy przemarzna jest zatzrymanie sie i przebiegniecie sie ok 2-3min tak aby krew dotrala do stop, ogolnie jakiolwiek ruch inny niz krecenie sprawi ze krew momentalnie dotrze do stop i je rozgrzeje. Polecam tez w zimie buty z metalowymi kolcami ktore ulatwiaja chodzenie po oblodzonej powierzchni a w przypadku gorki wrecz umozliwiaja wejscie na nia, bez nich to ciezka sprawa

  5. jasiekpol mówi:

    Według mnie nie ma sensu snuć wywodów, czy z palców czy ze stopy bo gdy w czasie treningu będziecie o tym myśleć , zamiast przyjemnego luźnego biegu wyjdzie jakiś konkretnie ponapinany. Jedynym lekarstwem na technikę są skipy A, B – raz w tygodniu w trakcie jakiegoś BC1 , oraz szybkie interwały. Wtedy mechanicznie nabywamy ładny technicznie bieg.

  6. Pingback: Jak ubrać się w zimie na rower? | bikeway.pl

  7. Krzysztof mówi:

    Co do wkładek, to używam takich z folią aluminiową od spodu i czymś w rodzaju filcu od góry i powiem szczerze że niewiele dają. Nadal jest zimno…

  8. Kuerti mówi:

    Z chęcią bym wypróbował te wkładki, ale jak na złość nad morzem zimy nie ma… Raczej wiosna…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to Top ↑
  • TUTAJ PRACUJĘ

  • FACEBOOK

  • OSTATNIE KOMENTARZE

    • Avatar użytkownikaGryHazardowe Gorąco polecam tę książkę. Bardzo pomocne są metosy wysyłku. – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaAnka Interesująca książka, dzięki za fajny artykuł wiem już co szukać w księgarni. pozdrawiam – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaKrzysztof ze wsi Świetny start, wielkie gratulacje!!! – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaBorman Co to jest Power Bomba? – WIĘCEJ
    • Older »
  • INSTAGRAM

  • ARCHIWA