Ciekawostki no image

Opublikowany 28 kwietnia 2007 | autor Grzegorz Łuczko

3

Wywiad ze zwycięzcą PMnO Michałem Glinką

Puchar dla MichałaPierwsza edycja Pucharu Polski w Maratonach Pieszych na Orientację co prawda dawno już za nami, ale dopiero teraz postanowiłem co nieco podziałać na rzecz reklamy tej wspaniałej inicjatywy. W poprzednich dniach mogliście obejrzeć podsumowanie najlepszych wyników mijającego roku z imprez wziętych pod uwagę przy podliczaniu punktów do Pucharu, a dziś w Wasze ręce oddaje wywiad, który przeprowadziłem ze zwycięzcą PMnO 2006Michałem Glinką. Mam nadzieje, że ta forma wpisów przyjmie się i wkrótce pojawią się kolejne rozmowy…

PS. Wywiad przeprowadziłem już jakiś czas temu, dopiero teraz jednak wrzuciłem go na stronę. Jako ciekawostkę przed TNFAT, które niedługo pochłonie mnie zupełnie i wpisy staną się wielce monotematyczne 😉 .

Dossier Michała:

Michał GlinkaImię i nazwisko: Michał Glinka.
Zamieszkały w: Praszka.
Rok urodzenia: 1977.
Zespół: raidteam.pl
Sukcesy: 1 miejsce w PMnO w 2006 roku, 4 miejsce ZMP 2006, 4 miejsce Kierat 2006, 1 miejsce Harpagan 32, 3 miejsce Nocna Masakra 2006.

Herbata zaparzona? No to zapraszam do lektury!

Grzegorz Łuczko: Witaj! Na początek zdradź nam kilka informacji o sobie.

Michał Glinka: Nazywam się Michał Glinka. Aktualnie jestem w trakcie przeprowadzki z Wrocławia do mojego rodzinnego miasta Praszki, gdzie planuje otworzyć gabinet weterynaryjny.

G.Ł: Masz za sobą udany sezon. Udało Ci się wygrać pierwszą edycję PMnO. Właśnie, co sądzisz o tym przedwsięwzięciu?

M.G: Bardzo fajny pomysł, mam nadzieję że dzieki temu setki zyskają na popularności i podniesie się poziom sportowy imprez.

G.Ł: Jak widziałbyś jego dalszy rozwój? Jak Twoim zdaniem dalej będą się rozwijać setki na orientację?

M.G: Rozwój PMnO hmm… Myślę że coraz więcej zawodników będzie rywalizować w Pucharze i o wygraną w całym cyklu bedzie znacznie trudniej niż w zeszłym sezonie. Jakieś drobne nagrody za zwycięstwa tez mogłyby się przyczynić do większego zainteresowania rankingiem, choćby możliwość startu bez wpisowego w kolejnym sezonie dla pierwszych kilku osób w klasyfikacji generalnej.

G.Ł: Które zawody wspominasz najprzyjemniej, gdzie dostałeś najmocniej w kość a gdzie było z kolei najłatwiej? Jednym słowem, setki AD. 2006 oczami Michała Glinki.

Michał na mecie Nocnej Masakry.M.G: Wszystkie starty wspominam dobrze. Najlepiej Wolin, impreza idealna pod kazdym względem, świetna organizacja i super atmosfera. Tak się składa że tam właśnie najbardziej dostałem w kość, na ostatnich 20 km strasznie przemarzłem i ledwo się doczłapałem do mety. Gdzie było najłatwiej? Harpagan i Masakra podobnie, kończyłem z dużym zapasem sił. Miło wspominam Kierat, nie bylo trudno mimo gór, bardzo dobra atmosfera i dosyć zacięta rywalizacja przez większą część trasy.

G.Ł: W zasadzie to pytanie powinno paść na samym początku, ale najpierw postanowiłem dać Ci się nieco rozgrzać 😉 . Mało kto zna na nie odpowiedź, więc uważaj! Dlaczego w ogóle startujesz w tak długich biegach, nie wystarczają Ci parkowe biegi na orientację? 😉 . Przecież to jest chore!

M.G: Nie wiem (a nie mówiłem!, dop. – Grzesiek), może dlatego że nigdy nie startowałem w parkowej orientacji 😉 . A tak poważnie to chciałem spróbować sił w rajdach przygodowych a ponieważ nie mogłem zebrać zespołu, to zacząłem startować w setkach z myślą że tam najprędzej poznam chętnych do wspólnych startów. No i nie pomyliłem się, bo właśnie tak powstał Raidteam, wszyscy znamy się z setek.

G.Ł: Z tego co wiem, Twoim pierwszym startem na dystansie 100km był udział w Kieracie. Pamiętnej edycji z roku 2005 gdy prawie zalało Limanową. Zacząłeś więc od razu z wysokiego pułapu. Jak wspominasz tamte zawody?

M.G: Dosyć pechowo, bo spóźniłem się na start, do bazy zawodów dojechałem dokładnie wtedy jak wszyscy byli już na starcie. Zanim się zarejestrowałem i przebrałem to mialem już dużą stratę ale dzięki temu mogłem sobie troche powyprzedzać na początku. Potem było już tylko mokro i zimno.

G.Ł: Twoje zwycięstwo w PMnO nie wzięło się z powietrza. Jak wygląda Twój trening? Na co kładziesz nacisk przygotowując się do setki?

M.G: Podstawą mojego treningu jest bieganie. Do Wolina szykowałem się w górach, rano trenowałem na biegówkach, a potem na stoku. Do kolejnych startów to już prawie samo bieganie. Wiosną i latem zrobiłem dosyć dużo kilometrów i to dało wynik na Harpaganie i Masakrze.

G.Ł: Prowadzący Selekcję major Arek Kups zwykł mawiać „twardzieli nie ma, każdego można złamać”, pamiętasz swój największy kryzys? A może jesteś ze stali i nie miewasz słabych chwil? 🙂 .

BWC. Fot. Silne Studio.M.G:Największy kryzys dopadł mnie calkiem niedawno, bo na Bergsonie (i ja tam byłem, piwo i isostara piłem, startowałem razem z Michałem, o tym jak nam poszło można poczytać tutaj – dop. Grzesiek), jeszcze nigdy nie byłem taki słaby, poprostu nagle zupełnie bez ostrzeżenia zabrakło mi energii i własciwie nie bylem w stanie dalej iść. Powrotu do bazy prawie nie pamiętam, pamiętam za to białe pluszowe misie, które leżały co kawałek na poboczu drogi. Niezły odjazd. Chyba za mało jadłem wtedy na trasie, a jak już dopadł mnie kryzys to było za póżno.

G.Ł: Załóżmy, że trochę się ruszam. Trochę biegu, trochę roweru, raz do roku jak znajdę czas wyskoczę na parę dni w góry, chcę ukończyć Harpagana, co byś mi poradził?

M.G: Jeśli chcesz po prostu ukończyć to moim zdaniem, jeśli nie jesteś całkiem kiepski w nawigacji to dasz sobie rade. I jako pierwszy start to radziłbym właśnie taki na ukończenie, bez ścigania się. Póżniej jak będzie Ci zależało na lepszych wynikach to bieganie jest najlepszym przygotowaniem. Ważna jest baza długich spokojnych kilometrów.

G.Ł: Zima już za nami, okres przygotowań również. Jakie masz plany na nadchodzący sezon? Bronisz Pucharu czy szukasz nowych wyzwań?

M.G: W tym roku raczej nie uda mi się wystartować w żadnej pucharowej imprezie, może tylko w Nocnej Masakrze, tak na zakończenie sezonu. Razem z Raidteamem chcemy trochę powojować w rajdach przygodowych, i to jest mój główny cel w tym sezonie. Narazie są to starty w dwójkach ale fajnie byłoby już w tym roku wystartować w czwórkowym składzie i mam nadzieje że nam się to uda.

G.Ł: Dzięki za rozmowę i życzę udanego sezonu!

M.G: Dzięki.

Podobne wpisy:

  • Bogdan Jaśkiewicz – twórca Harpagana opowiada o jego początkach.
  • Piotr Kłosowicz – przyczajony megaloman, który robi ekstremalne przebiegi w góach.
  • Hubert Puka – o tym jak to jest z drugiej strony barykady, czyli kiedy zawodnik organizuje rajd.


O autorze

Tu pojawi się kiedyś jakiś błyskotliwy tekst. Będzie genialny, w kilku krótkich zdaniach opisze osobę autora przedstawiając go w najpiękniejszym świetle idealnego, czerwcowego, słonecznego poranka. Tymczasem jest zima i z kreatywnością u mnie słabiuśko!



3 Responses to Wywiad ze zwycięzcą PMnO Michałem Glinką

  1. nsabes mówi:

    idea wywiadow z ludzmi ze srodowiska – super

  2. Kuerti mówi:

    Dzięki za feedback 🙂 .

    Masz pomysł na kolejny rozmowę? Z kim chciałbyś przeczytać wywiad?

  3. maciek mówi:

    Całkiem sympatyczny wywiad.

    Odnośnie popularności pucharu PMnO to uważam, że twórcy tego rankingu powinni bardziej zaangażować się w rozpowszechnianie tej idei. Powinno zacząć się o nim mówić na wszelkiego rodzaju forach górskich itd. krótko mówiąc tam gdzie mągą znaleźć się potencjalni uczestnicy setek.

    Po drugie: Kolejny rajd cyklu zbliża się tuż tuż(Kierat) a na stronie nie ma jeszcze podliczonych winików po Mamuciku, a przecież już trochę czasu upłynęło od jego zakończenia.

    Jeżeli ktoś chciałby walczyć na poważnie w pucharze to na pewno chciałby znać aktualną sytuację w rankingu.

    Po trzecie: Strona rankingu powinna zmienić swój wizerunek, powinna być bardziej interaktywna i ciekwasza. W obecnej formie jest to martwa strona i nie zachęca nowych zawodników do rywalizacji.

    Pozdrawiam
    Maciek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to Top ↑
  • TUTAJ PRACUJĘ

  • FACEBOOK

  • OSTATNIE KOMENTARZE

    • Avatar użytkownikaTrophy Superstore... trophy store brisbane Constant progress should be made and also the runner must continue patiently under all difficulties. Most Suppliers Offer Free Services... – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaRobbieSup https://pizdeishn.com/classic/365-goryachie-prikosnoveniya.html - Жесткие эро истории, Лучшие секс истории – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaGryHazardowe Gorąco polecam tę książkę. Bardzo pomocne są metosy wysyłku. – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaAnka Interesująca książka, dzięki za fajny artykuł wiem już co szukać w księgarni. pozdrawiam – WIĘCEJ
    • Older »
  • INSTAGRAM

    No images found!
    Try some other hashtag or username
  • ARCHIWA