Adventure Racing no image

Opublikowany 16 lutego 2009 | autor Grzegorz Łuczko

26

Wyposażenie obowiązkowe: Lista niezbędnego sprzętu

Nic tak nie denerwuje jak brak ważnego elementu wyposażenia obowiązkowego na dzień przed startem. Dziwnym trafem niemalże przed każdymi zawodami czegoś mi brakuje, a to zapasowej dętki, a to drugiej folii NRC. Nie wiem z czego to wynika, a raczej wiem, ale głupio mi się przyznać, bo niestety to wszystko wina mojego lenistwa. Prawda jest taka, że skompletowanie całej listy niezbędnego sprzętu to praca na dosłownie kilkanaście minut. Wystarczy więc około kwadransa a już nigdy więcej nie będziemy musieli szukać zapasowych dętek, gwizdków, lusterek i czego tam jeszcze nasi kochani organizatorzy sobie nie wymyślą.

Plusy dobrego przygotowania przedstartowego są oczywiste: oszczędność czasu i spokojna głowa. Nie będę więc już się nad tym rozwodził, przejdźmy zatem do konkretów. Wymagania sprzętowe poszczególnych organizatorów podzielić można na na dwie grupy: duże i małe. Nie wiem czy to najładniejsze nazwy, ale w rzeczywistości tak to właśnie wygląda. Przejrzałem regulaminy w zasadzie wszystkich rajdów z poprzedniego i obecnego roku pod kątem obowiązkowego wyposażenia i z tego przeglądu wynika właśnie taka klasyfikacja. Zastosowałem nieco inny podział niż w regulaminach. Wyszedłem z założenia, że każdy zawodnik powinien mieć cały niezbędny sprzęt, nawet jeśli z regulaminu wynika możliwość, że część wyposażenia będa mieli koledzy z teamu.

Wyróżniłem 5 kategorii. [1] Wyposażenie osobiste, które należy mieć przez cały czas trwania zawodów. [2] Wyposażenie na etapy rowerowe. [3] Apteczka. [4] Sprzęt wspinaczkowy. [5] Wyposażenie niezbędne na: kajak, narty i rolki. Tak jak napisałem wyżej, część organizatorów wymaga więcej, a część mniej. Najwięcej sprzętu potrzebujemy na imprezy Pawła Fąferka (BWC i MPAR) oraz generalnie rajdy na trasach masters, gdzie w przeciwieństwie do tras speed musimy posiadać cały szpej wspinaczkowy. Zakładam, że przeciętny zawodnik startuje na wszystkich rajdach wziętych pod uwagę, bądź też w niedługim czasie ma taki zamiar. Poniżej pełna lista sprzętu, który mieć po prostu musimy! Nie wymieniam roweru, czy rolek jako wymaganego sprzętu – to raczej oczywiste, że start bez roweru na etapie rowerowym raczej nie ma sensu (prawda?).

I. Wyposażenie osobiste, które należy mieć przez cały czas trwania zawodów:

[01] Latarka z zestawem baterii
[02] Folia NRC (ja mam 2 sztuki w domu i chyba to niezbędne minimum, zawsze zostaje nam 1 folia, którą możemy pożyczyć zapominalskiemu koledze z teamu)
[03] Paszport lub dowód osobisty
[04] Migające światło (można skorzystać ze światła rowerowego, ale chyba najlepszą opcją jest przymocowanie sobie na stałe czerwonego światełka na tył plecaka, na pewno zwiększy to nasze bezpieczeństwo na aslfatowych przelotach. Ale ułatwi naszym przeciwnikom pogoń za nami, coś za coś…)
[05] Kompas
[06] Telefon komórkowy

Pozycje powyżej to żelazny punkt w regulaminie niemalże każdego rajdu – poniższa lista to przede wszystkim akcesoria wymagane na rajdach Pawła Fąferka:

[07] Scyzoryk lub nóż
[08] Gwizdek (niektóre plecaki mają gwizdki wbudowane w pasy biodrowe/piersiowe, można również dokupić taki pas)
[09] Śpiwór (zapis tylko i wyłącznie w regulaminie BWC)
[10] Lusterko (zapis tylko i wyłącznie w regulaminie BWC)
[11] Worek na śmieci (zapis tylko i wyłącznie w regulaminie BWC. Dobrze mieć zapas worków, one zawsze się przydają)
[12] Pojemnik na przepak (plecak, torba, skrzynia, ta ostatnia najlepsza, o ile nie jedziemy na rajd pociągiem)
[13] Linka 15 metrów, grubość min. 5-7 mm (zapis tylko i wyłącznie w regulaminie BWC)
[14] 2x światło chemiczne, czerwone lub zielone, min. długość 10 cm (zapis tylko i wyłącznie w regulaminie BWC, pamiętam, że miałem problemy z jego zdobyciem, warto więc wcześniej dokonać zakupów)

[15] Gotówka na trasę (zapis tylko i wyłącznie w regulaminie BWC)
[16] Ubezpieczenie medyczne i NNW (nie wszędzie wymagane)
[17] Apteczka (szczegóły w punkcie numer 4)

II. Wyposażenie na etapy rowerowe:

[01] Kask rowerowy lub wspinaczkowy (jeśli ktoś ma dwie czołówki dobrym pomysłem jest przymocowanie jednej z nich wcześniej do kasku, oszczędamy czas i nerwy)
[02] Przednia lampka dająca białe światło na odległość przynajmniej 150 metrów (może być czołówka)
[03] Tylnie czerwone światełko
[04] Sprawny licznik(zapis tylko i wyłącznie w regulaminie MPAR)
[05] Zestaw do naprawy roweru (niesprecyzowano dokładnie o jakie narzędzia chodzi, więcej na temat narzędzi rowerowych do przeczytania w artykule Kshyśka na napierajce)
[06] Pompka
[07] Zapasowe dętki (wypadałoby mieć ich u siebie w domu więcej niż jedna, może 2-3?)

III. Apteczka:

[01] 2x bandaż dziany, min. 7 cm szeroki x 400 cm długi (generalnie oprócz BWC i MPAR nie ma zapisów regulujących długość, ilość danych medykamentów, w zestawieniu podałem ilości maksymalne, które posiadać musimy podczas ww. rajdów)
[02] 2x bandaż elastyczny, min. 7 cm szeroki x 400 cm długi
[03] 2x gaza, min 8×8 cm (swego czasu zapis brzmiał 10×10 cm, problem w tym, że cholernie ciężko było znaleźć gazy o takich wymiarach)
[04] 1x zestaw leków przeciwbólowych, min. 10 sztuk
[05] 1x zestaw leków przeciwprzeziębieniowych, min. 10 sztuk
[06] 1x maść rozgrzewając, min. 50 gram
[07] 1x zestaw plastrów z opatrunkiem, min. 10 sztuk
[08] 1x nożyczki
[09] 1x woda utleniona w płynie min. 50 ml
[10] 1x wazelina lub maść natłuszczająca, min. 50 gram

IV. Sprzęt wspinaczkowy:

Uwaga na dzień dobry: nie chce się mądrzyć w tym temacie – nie znam się na tym – więc przepiszę tylko wymagany sprzęt z regulaminów poszczególnych rajdów bez moich komentarzy, te zostawiam bardziej doświadczonym w temacie. Na trasach speed nie potrzeba własnego sprzętu, choć zwykle nie stoi nic na przeszkodzie, żeby mieć go w plecaku i ewentualnie szybciej wykonać zadanie specjalne (ktoś skorzystał na takim manewrze?).

[01] 1x przyrząd zjazdowy – np. ósemka, rolka, płytka Stihta, kubek, reverso (zapis z regulaminów BWC, ZAT, MPAR)
[02] 1x przyrząd asekuracyjny, np. shunt lub prusik z pętli
[03] zestaw 2 przyrządów do wychodzenia po linie, np. poignee, croll, basic – uwaga! używanie t-blocka ze względów bezpieczeństwa zostało zakazane!!! (uwaga o t-blocku z regulaminów BWC oraz MPAR)
[04] 3x pętla z taśmy rurowej, 60 cm (zapis z regulaminów BWC i MPAR)
[05] 3x zakręcany karabinek (ZAT – 3 zakręcane karabinki, BWC i MPAR po 2 sztuki)
[06] 2x dodatkowy karabinek (tylko BWC i MPAR)
[07] 1x kask rowerowy lub wspinaczkowy
[08] 1x uprząż alpinistyczna, wyłącznie atestowana uprząż do wspinaczki i speleologii!!! – zakazane są inne uprzęże np. do skialpinizmu, sportów wodnych (uwagi tylko z regulaminów BWC i MPAR)
[09] 1x para rękawiczek do wychodzenia i zjazdu (tylko BWC i MPAR, tak czy inaczej warto mieć robocze rękawiczki do zadań, po co niszczyć cenny sprzęt?)

V. Wyposażenie niezbędne na: kajak, narty i rolki.

Pominąłem: rolki, buty narciarskie i narty oraz kaski i czołówki. Ten sprzęt albo po prsotu musimy mieć bo bez niego nie uda nam się pokonać danego etapu bądź też wpisany jest, na którąś z poprzednich list.

[1] Kijki do nart biegowych (nie wiem czy w tą kategorie podpadają kijki trekkingowe, może uczestnicy trasy masters na BWC rozwieją wątpliwości?)
[2] Tylne czerwone światełko (etap rolkowy na trasie masters podczas Adventure Trophy, ten zapis tylko potwierdza przydatność przymocowania na stałe czerwonej lampki z tyłu plecaka)

Jak to wszystko poukładać?

To wszystkie „duperele”, które musimy mieć w swoich szafkach, aby przed każdym startem nerwowo nie przeglądać regulaminów i ganiać po sklepach na ostatnią chwilę wyszukując potrzebnego sprzętu. Na pierwszy rzut oka wydaje się być tego sporo, ale w rzeczywistości łatwo to wszystko ogarnąć i trzymać w porządku. Punktem centralnym naszego domowego-rajdowego porządku powinna być pokaźna skrzynia na przepak. Przyznaję się, ja takiej jeszcze się nie dorobiłem, trzymam więc wszystko poukładane oddzielnie w szafce. Gdy w końcu jednak kupię odpowiednią skrzynie cały sprzęt rajdowy przełoże właśnie tam. Dla tych, którzy na rajdy jeżdzą samochodem to maksymalne uproszczenie życia – wystarczy zapakować skrzynie z poukładanym sprzętem do samochodu i nie martwić się czy przypadkiem zapodziało nam się gdzieś światło chemiczne – wszystko jest w środku!

Wszystko ma swoje miejsce

Z powyższych list jasno wynika podział na 4 strefy (kijki pakujemy razem z nartami, bądź jako element wyposażenia na odcinek trekkingowy), zacznijmy od apteczki. Przygotowujemy specjalny pojemnik na wszystkie medykamenty, a poszczególne elementy dzielimy na 2 stosy i pakujemy do dwóch worków strunowych (ja trzymam apteczkę właśnie w takim worku i sprawdzą się to znakomicie – nie dość, że worek nic nie waży to jeszcze jest przeźroczysty – w przypadku kontroli wyposażenia wystarczy obrócić go na wszystkie strony, wszystko widać, nie trzeba wyjmować poszczególnych elementów na zewnątrz i tracić czasu na ponowne układanie). Dlaczego do dwóch? Bo mamy z jednej strony zawody Pawła Fąferka i wszystkie inne z drugiej 😉 . Bynajmniej to nie jest żadna krytyka pod adresem Pawła – bezpieczeństwo ponad wszystko, zwłaszcza w zimowych warunkach, stąd apteczki na jego imprezach zawierają najwięcej elementów. Dlatego też proponuję od razu zrobić sobie 2 oddzielne apteczki. Nie będzie trzeba niczego przekładać, po prostu na kolejny rajd wybierzemy odpowiedni pakiet. Cały „apteczkowy pojemnik” wrzucamy oczywiście do głównej skrzyni.

Zestaw rowerowy w zasadzie powinien znaleźć się na.. rowerze, a jakże by inaczej. Do skrzyni wrzucić można natomiast awaryjną jedną czy dwie zapasowe dętki. Całą resztę mocujemy na rowerze. Z wyposażeniem osobistym wymienionym w pierwszym punkcie robimy tak samo jak z apteczką, szukamy jednego pojemnika i wrzucamy do środka wszystkie wymienione rzeczy. Osobiście folię NRC wkładam do apteczki a czerwone światełko mam przyczepione do plecaka. Reszta znajduje się w jednym pojemniku (oczywiście oprócz telefonu, dowodu czy pieniędzy). Sprzętu wspinaczkowego na razie nie mam, jendak gdybym miał to trafiłby on do… no tak, skrzyni na przepak również jeszcze nie mam 😉 , więc trafiłby on do jakiegoś jednego pudła, w którym miejsce byłoby tylko dla szpeju.

Co jeszcze się przyda?

Oprócz wyżej wymienionych niezbędnych rzeczy wielce przydatne są jeszcze wszelkie worki (na śmieci, strunowe o różnych wielkościach i reklamówki), taśmy klejące i zipy. Warto zaopatrzyć się w zapasy tych na pierwszy rzut oka nieistotnych a bardzo pomocnych materiałów (jeśli chodzi o zipy to sam muszę sobie tą uwagę wziąć do serca, zawsze o nich zapominam). I to byłoby na tyle! Podsumowując: cały sprzęt niezbędny do startów w rajdach przygodowych gromadzimy przed pierwszym startem, pakujemy wszystko na swoje miejsca a później tylko czekamy na kolejne zawody! To naprawdę trwa tylko 15 minut, o ile macie taką listę jak ta powyżej. Mi uporządkowanie tych wszystkich danych zajęło kilka godzin, ale samo układanie sprzętu to już minuty. Zakładam oczywiście, że macie już większość z tych rzeczy, jeśli nie, to czym prędzej dokonajcie niezbędnych zakupów.

Uwagi końcowe

Na koniec chciałbym jeszcze dodać, że listy te nie są obowiązującymi listami wymaganego sprzętu, przed każdym startem sprawdźcie regulamin danych zawodów, żeby później nie było na mnie jak dostanie Wam się kilkadziesiąt minut kary za jakieś braki 😉 . Jeśli spodobał się Wam ten tekst i chcielibyście poczytać nieco więcej w temacie przygotowywania się do rajdów od strony czysto sprzętowej dajcie znać, jak również o wszystkich Waszych patentach na „lżejszą głowę” przy pakowaniu się na zawody.

PS. Zdjęcia z galerii napieraj.pl. Ich autorką jest młoda podróżniczka i reporterka rajdowa Monika Strojny, która akutalnie rozbija się po Ekwadorze. Zapraszam do odwiedzenia jej bloga z zapiskami z podróży po Ameryce Południowej pt. Dalej od Buenos (przy okazji rozszyfrujecie małą zemstę z mojej strony na Monice, kto zgadnie o co chodzi?). Za rysunek odpowiada natomiast Radek Rój aka Rocha.
PS2. Mam nadzieje, że tekst nie wyszedł „za sztywno”? Gdy po raz kolejny miałem napisać „sprzęt” albo „wyposażenie obowiązkowe” to myślałem, że mnie szlag trafi! Nie lubię pisać tekstów w takim stylu! Aaaa!!!

    Zobacz również:

  • Pakujemy się na setkę! – Jeśli zastanawiasz się co ze sobą zabrać na zawody na dystansie 100 kilometrów koniecznie przeczytaj ten artykuł!
  • Filozofia fastpackingu – W góry wcale nie jeździ się po to, żeby dźwigać ciężki plecak! Jak zmniejszyć jego wagę dowiesz się z tego artykułu.
  • Pakujemy się w góry! – Jak spakować się na wyjazd w góry, studium przypadku na podstawie wypadu do Rumunii.
  • Co zabrać ze sobą do Rumunii? – Zanim wyjechałem do tej Rumunii musiałem się jakoś spakować, miałem kilka wątpliwości…
  • Jak się ubrać na zimowy trening? – Zbiór moich doświadczeń z doboru ubioru w zimowych warunkach.


O autorze

Tu pojawi się kiedyś jakiś błyskotliwy tekst. Będzie genialny, w kilku krótkich zdaniach opisze osobę autora przedstawiając go w najpiękniejszym świetle idealnego, czerwcowego, słonecznego poranka. Tymczasem jest zima i z kreatywnością u mnie słabiuśko!



26 Responses to Wyposażenie obowiązkowe: Lista niezbędnego sprzętu

  1. Łucja mówi:

    Trochę mnie rozbawił ten artykuł, bo to są rzeczy prawie oczywiste… Sprzęt obowiązkowy to nie jest jakaś specjalna, osobna, trudna dyscyplina. Apteczkę można z reguły spakować raz na cały sezon i tylko dokładać rzeczy w razie zużycia. A resztę to juz zależnie od dyscyplin, jakie są w konkretnym rajdzie.

    Z ciekawszych moich odkryć to BWC jako jedyny ma zapis, że nóż ma być metalowy. Na reszcie zawodów można spokojnie wziąć plastikowy i też powinno ujść 🙂

  2. marek mówi:

    Zawsze przed każdym wyjazdem, zakładam że spakuje sie na długo przed, a najczęściej robie to na dosłownie chwile przed ruszeniem w drogę. Ciekawe jak to będzie tym razem przed Skorpionem.
    Oczywiście pakując sie na ostatnią chwile zwiększamy szanse że nie wszystko weźmiemy co planowaliśmy zabrać. Ja aby ograniczyć takie ryzyko, pisze sobie na karteczce co mam zabrać i odfajkowuje. Karteczka przydaje sie też w czasie pakowania powrotnego. Co do skrzyni czy szuflady to świetny pomysł. Staram sie go stosować.

  3. marek mówi:

    Raz na jakiś czas porządkuje i układam tematycznie cały swój sprzęt.Fajnie sie w tedy z niego korzysta, jednak nie długo udaje mi sie utrzymać ten sprzęt w takim porządku.Często zabieram jedną rzecz z kompletu bo akurat tylko jej potrzebuje i zazwyczaj nie odkładam już na miejsce.Najlepiej było by mieć sprzęt w dwóch kompletach. Nazwijmy to rajdowy, idalnie posegregowany po pakowany , czekający na wyjazd w pięknej skrzyni.Drugi komplet to ten na co dzień, na treningi i inne takie.

  4. Kuerti mówi:

    Łucja,

    Dokładnie, to jest śmieszna sprawa, tak śmieszna, że zdecydowana większość z nas ma z tym problem (patrz komentarz Marka, czy moje własne doświadczenia, które mówią mi jasno – zawsze czegoś mi brakowało przed startem w wyniku czego ganiałem po sklepach albo obdzwaniałem znajomych, na szczęście coraz rzadziej tak się dzieje).

    Generalnie chodzi o dwie zasady: skompletowanie całego niezbędnego wyposażenia i utrzymywanie porządku. To są straszne banały, z którymi można raz na zawsze rozprawić się zmieniając swoje podejście do kwestii wcześniejszego przygotowania, i to właśnie chciałem uzyskać publikując ten tekst.

    Na koniec pytanie za 100 punktów, masz wszystkie rzeczy z list powyżej (możemy pominąć szpej)? 🙂

    Marek,

    Ja mam/miałem dokładnie to samo. Teraz już z każdym wyjazdem jest lepiej. Mam listy sprzętu, pakuje się wcześniej i tych nerwów przedstartowych jest nieco mniej. Kartka to rozwiązanie idealne, wybierając się na dłuższe wyjazdy nie rozstaje się z listą sprzętu 🙂 .

    Na setkach jest o tyle łatwiej, że tam tego wszystkiego jest o wiele mniej więc i pakowania nie ma zbyt wiele. „Lista powrotna” to też dobry patent, może gdybym takowe robił to ustrzegłbym się kilku zgub… (raz zgubiłem Dobsomy, a drugim razem prawie czołówkę – ta odnalazła się w karimacie, przez kilka dni myślałem, że ją gdzieś posiałem 🙂 ).

    Dwa komplety sprzętu to byłby ideał. Na razie niestety kompletuje do końca „podstawową jedenastkę”, mam co prawda już kilku ciuszków na zmianę ale dwóch pełnych kompletów jeszcze niestety nie. Swoją drogą, to pomyślcie jak możnaby wykorzystać taki zestaw startowy?

    Gdybyśmy używali go tylko na zawodach to jednoznacznie kojarzyłby nam się ze startem, z potrzebą wykrzesania z siebie dodatkowych pokładów energii itp. Ja osobiście nie mam specjalnych rajdowych rytuałów ale to mogłaby być część takowego. Gdyby jeszcze tak uwierzyć, że akurat te szczególne leginsy mają czarodziejską moc (ciekawe czy moje przypuszczenia są w pewnym sensie zgodne z tokiem rozumowania Drewniackiego i jego skłonnością do noszenia ekstrawaganckich getrów 🙂 )… 🙂

    PS. Trzymam kciuki za Skorpiona 🙂

  5. marek mówi:

    Pięknie.
    Miałem trzy karimaty, no dwie bo jedną dałem swoim psom do budy.Ta jednak nie przypadła im do gustu i rozniosły ją w strzępy.Okazuje sie że nie mam żadnej karimaty.Nie mam też pojęcie komu lub gdzie je zostawiłem.Do rozważań przed zakupowych albo raczej listy muszę dodać karimatę. szit! Planowałem tylko kijki w najbliższych godzinach kupić.

  6. Kuerti mówi:

    No i tyle w temacie wcześniejszego planowania 😉 .
    Plus całej sytuacji jest taki, że na kolejny rajd będziesz już miał i karimatę i kijki. Jest natomiast szansa, że zapraknie Ci czegoś innego! 😉 .

    Jeszcze w kwestii karimat, gdy znajdę jakieś wolne środki to moim kolejnym zakupem będzie mata samopompująca, wygoda bez porównania większa niż na karimacie…

  7. Janek mówi:

    Fajnie wyszedł Ci ten tekst, nie musisz sie przejomować. Powiem więcej, z chęcią zobaczyłbym więcej tekstów o przygotowaniach do rajdów. Chociaż z drugiej strony to może być może to tylko moje zapotrzebowanie, bo po prostu nie mam takiego doświadczenia. Tymczasem innych może to nudzić.

    Ja naprzykład nie wiem ile dętek wziąć na BWC, jakie założyć talerzyki do kijków (bez, małe, czy te największe)? Nie wiem też jak wygodnie zrobić hol pieszy (bo z rowerowym już mam doświadczenie). No i na koniec nie wiem, jak to jest w końcu z ubezpieczeniem… moje Euro

  8. marek mówi:

    Ja myślałem też o jakimś tekście, na temat okołorajdowym, hm mam na myśli, np co kto zabiera na rajd ale z tym nie rajduje.Nie wiem czy sie jasno wyrażam, chodzi mi tu np o kosmetyczkę czy o prowiant przed i po startowy.

  9. Kuerti mówi:

    Janek,

    Tekst ten w zamierzeniach nie miał być ciekawy czy skłaniający do przemyśleń, miał być do bólu praktyczny. Prosta lista rzeczy, które trzeba mieć w domu, żeby później ich nie szukać na ostatnią chwilę. Bodźcem do napisania tego artykułu były dla mnie moje ostatnie porządki w szafie ze sprzętem, usystematyzowałem w ten sposób swoją wiedzę, pomyślałem, że może komuś jeszcze się to przyda?

    Co do dętek to za wiele Ci nie poradzę, raptem ze 2-3 razy złapałem gumę na zawodach, ale słyszałem historię drużyń „wydętkowanych” zupełnie na krótkich odcinkach. Trudno więc udzielić dokładnej odpowiedzi.

    Talerzyki na pewno te większe, nie będą Ci się kijki zapadały w śnieg (kolejna rzecz, która przydaje się, a której jeszcze nie mam…). Z holem też Ci za wiele nie pomogę, dopiero w tym sezonie mam zamiar potestować różne rozwiązania, tymczasem może zerknij na napierajkowe forum, był taki wątek.

    Euro26 niestety odpada (chyba, że opcja Sport, tutaj nie jestem pewien), pamiętam, że zwykle w bazie można było wykupić sobie odpowiednie ubezpieczenie, koszt 10-20zł.

    Marek,

    Wiem, o co Ci chodzi. Krótko mówiąc wyposażenie nieobowiązkowe, nierajdowe, a które warto mieć (np. klapki pod prysznic, karimata itp.). Tutaj pewnie będzie więcej rozbieżności bo i ludzie mają różne upodobania, postaram się wkrótce coś o tym napisać i podyskutujemy sobie na ten temat.

  10. Łucja mówi:

    Nie mam elementów wyposażenia, które są potrzebne na Bergsona, ale jeszcze się tam nie wybieram.

    Swoją drogą to ja sobie przed zawodami drukuję listę rzeczy z regulaminu i je kolekcjonuję w dość składny sposób. Co do kompletowania sprzętu itd. to może po prostu ja z reguły mam wszystko w głowie poukładane, a przez rajdem przygotowane na dywanie w pokoju przygotowane przed rajdem. Może dlatego moją ulubioną częścią rajdów jest logistyka.
    Ale jak tak patrzę na Janka szykującego się na Bergsona to artykuł w 100% trafiony. Taki zestaw dla pierwszoklasisty co trzeba włożyć do plecaka.
    Może jeszcze jakiś humorystyczny obrazek dodasz z serii bandy Łysego 🙂

  11. Kuerti mówi:

    Łucja,

    Chesz i masz 🙂 . Przed chwilą odebrałem od Radka kilka rysunków właśnie w temacie zbierania obowiązkowego sprzętu. Kolejne w przyszłym tygodniu 🙂 .

    Zestaw dla pierwszoklasisty, podoba mi się do określenie. Generalnie ja wolę jednak papier czy komputer, bardziej ufam słowu utrwalonemu w jakiejś trwałej formie niż myślom, które bywają ulotne. Jak wszystko mam spisane to później nie ma problemu, że czegoś zapomniałem.

    Napisałaś, że nie masz elementów wyposażenia wymaganego na BWC bo się tam nie wybierasz. Może niezbyt dokładnie zaakcentowałem w zasadzie główne przesłanie tego tekstu: właśnie chodzi o to, żeby już teraz przygotować sobie cały niezbędny sprzęt, nawet jeśli w BWC weźmiesz udział dopiero za rok!

  12. rocha mówi:

    Najczęściej zdarzającym mi się błędem w wyposażeniu jest jego zastępczośc. Sprzętu nagromadziłem na tyle dużo, że stało się to moim problemem. Część trzymam we Wrocławiu, większość w Jeleniej, parę gratów pożyczyłem znajomym, a pare zazwyczaj regularnie pożyczam. Haos zupełny. Choćby scyzoryk, mam Victorinoxa, ale nie wiem, gdzie, w 2006 na miniBWC biegłem z aluminiowym nożem obiadowym. Tabletki paracetamolu zawsze odcinam dwie i zawsze gubię po zawodach. Teraz na Fraszce miałem opony zupełnie łyse, a nowiutkie kewlary bezpiecznie parcieją na strychu w Jeleniej. Gdzieś mi się zapodziały zwykłe pedały z kolcami i musiałem kupić jakieś gumowe w decathlonie za 15zł. Dobrze, ze wytrzymały…
    Krótko mówiąc, pakowanie to najtrudniejsza dyscyplina, zawsze muszę stosować zastępcze elementy.
    A rozkładanie wszystkich elementów na podłodze zupełnie się nie sprawdza, bo ten mój rozpuszczony gnojek zaraz wszystko przymierza i upycha do wiaderek, pudełek i koszyków w swoim pokoju. Kiedyś znalazłem karabinek w worku z cukrem…

  13. Kuerti mówi:

    Przy moim zamiłowaniu do utrzymywania rzeczy w idealnym porządku (nie zawsze się udaje) takie podejście doprowadziłoby mnie chyba do jakiegoś ciężkiego załamania psychicznego 😉 .

  14. Krzysztof mówi:

    Paweł Fąferek też kiedyś nie miał w regulaminie zapisu o nożu z metalu, ale znalazł się on tam po tym, jak na jednym z MPAR jeden (a może i niejeden) z zespołów użył plastikowego nożyka z przydrożnego baru.

    Z kolei kiedyś z kolegą wycinaliśmy gwizdek z wierzby, w nocy. Kontrolę wyposażenia przeszedł!
    Reszta zawodników ogołociła wtedy pół miasta z gwizdków 🙂

  15. Śpiochu mówi:

    Ja mam takie banalne pytanie jak jest z kajakami?
    Trzeba mieć swój kajak i/lub wiosła? Jeśli nie to czy wszyscy startują na takim samym sprzęcie czy też niektóre drużyny mają swoje (czyt. lepsze) kajaki?

    Pozwolę sobie skomentować również sprzęt wspinaczkowy i podać moje propozycje co kupić by było wygodne i by zaoszczędzić na wadze:

    01] 1x przyrząd zjazdowy – chyba najprostsza jakaś mała ósemka, jest tania szybko i łatwo się zjeżdża i wpina linę – waga średnia

    [03] zestaw 2 przyrządów do wychodzenia po linie,

    Typowa małpa z rączką (petzl ascesion) jest najwygodniejsza

    [04] 3x pętla z taśmy rurowej, 60 cm

    Z Dyneemy szer 6mm np. Beala ( w Polsce niestety rzadko spotykana w sklepach)

    [05] 2x lonża, pętla z taśmy (zapis z regulaminu ZAT) j.w.

    [05] 3x zakręcany karabinek – najlżejszy jest Trango Superfly – 41g z dostepnych w Polsce CT Vertical CF – 48g

    [06] 2x dodatkowy karabinek (tylko BWC i MPAR)

    Camp Nano 23 – 23g!

    [07] 1x kask wspinaczkowy – camp speed 210g lub peztl meteor 235g

    [08] 1x uprząż alpinistyczna, wyłącznie atestowana uprząż do wspinaczki i speleologii!!! – zakazane są inne uprzęże np. do skialpinizmu, sportów wodnych (uwagi tylko z regulaminów BWC i MPAR)

    Jaki atest jest wymagany?
    np. uprząż camp XLH 95 ma atest CE i waży 93g
    najlżejsza:
    Cilao oz 22 ultra race – UIAA – EC certified – 82g!

    http://www.cilao.com/english/baud_oz22ultra.php

  16. Janek mówi:

    Odnośnie wymaganego sprzętu wspinaczowego.

    „[04] 3x pętla z taśmy rurowej, 60 cm (zapis z regulaminów BWC i MPAR)
    [05] 2x lonża, pętla z taśmy (zapis z regulaminu ZAT)”

    Pozycja [04] i [05] to jedno i to samo tylko zapisane w inny sposób przez różnych organizatorów. By mieć pełen rajodwy komplet wystarczą 3 (słownie: trzy) pętle z taśmy, z których można zrobić sobie lonżę.

  17. Kuerti mówi:

    Krzysztof,

    Dokładnie, była taka sytuacja 🙂 . Gwizdek z wierzby? 🙂 . MacGyver wysiada przy Tobie 🙂 .

    Śpiochu,

    Ani kajaka ani wioseł nie trzeba mieć swoich, czasem jednak dopuszcza się możliwość korzystania ze swojego sprzętu. Dzięki za propozycje sprzętu wspinaczkowego!

    Nie wiem dokładnie jakie atesty są wymagane (ktoś może rozjaśni sprawę?), ale ta uprząż, do które podałeś linka to chyba specjalistyczny sprzęt do skialpinizmu. Myślę, że np. na takim BWC mogłyby być problemy podczas kontroli sprzętu.

    Ps. Mój telefon waży tyle samo co ta uprząż 😉 .

    Janek,

    Tak właśnie podejrzewałem, ale wolałem przytoczyć obydwa zapisy, zaraz usunę jeden. Dzięki za zwrócenie uwagi!

  18. rocha mówi:

    no i uwaga na ósemkę, coraz częściej jest zabroniona.

  19. Marek mówi:

    Ja się pochwale, właśnie dostałem w zamian za dobry uczynek uprząż i 70metrów liny.Uprząż trochę ufajdana jakąś farbą której raczej nie spiorę, lina po szybkich oględzinach wygląda okej.

  20. Janek mówi:

    Pytanie ile ma lat i co sie z nią działo… Może lepiej używaj jej tylko jako dubla, a zjeżdzaj na jakiejś pewniejszej. 70m to dość dalko do ziemi.

  21. Kuerti mówi:

    A ja dopiero przymierzam się do skompletowania całego sprzętu wspinaczkowego, pewnie zajmie mi to nieco czasu, ale na razie przygotowuje sobie listę tego, co kupić i po kolei będę uzupełniał braki.

  22. rocha mówi:

    A ja jeszcze powrócę do tych zakazanych szpejów. Wie ktoś, dlaczego zabronione bywają ósemki? Wogóle mają bardzo zła prasę, w sklepach promuje się reverso, nawet mi raz na jakiejś ściance zabronili z ósemki asekurować. Rozumiem, że były jakies wypadki (?).
    A tibloki, żelazny element lekkiego wyposażenia turowego? Czy dlatego, że mają napisane „awaryjny” u producenta? Linę niszczą? Grożą wypadkiem?
    Niekonsekwencją w takim razie jest powszechne dopuszczanie prusików, to dopiero nieporęczny sprzęt.
    Pytam, bo nie rozumiem.
    No i przyjrzałem się swojej uprzęży turowej, wg atestów jest to normalna uprząż wspinaczkowa wersji light dedykowana do skituringu. Zatem czy można ją stosować w AR? Różnica polega na tym, że można ją szybko założyć bez odpinania nart – jeden pstryczek więcej.

  23. Olek mówi:

    Z ósemką jest problem, bo skręca linę. I to chyba wszystko, bo pod względem bezpieczeństwa (zasada działania) wydaje mi się taka sama jak np. kubek.

  24. Marek mówi:

    zasada działania ósemki jest bardzo zbliżona do kubka czy płytki sticha.Ósemka jest zabroniona, nie wiem dla czego bo nie bardzo siedzę w tym temacie.Ósemka ma jednak też pewne zalety, Bardzo ważna w zimowym rajdowaniu że łatwo przez nią przełożyć zmarzniętą skostniała line.Druga to taka że dzięki swoim dużym rozmiarom lina pracuje w większym łuku i nie niszczy się tak pancerz oraz mniej się nagrzewa.

  25. Olek mówi:

    Z tym skręcaniem liny to pewne i to jest właśnie powód, dla którego 8 wychodzi z użycia.
    Natomiast co do nagrzewania się i zużycia liny to wydaje mi się, że nie masz racji. Kubek ma 2 (3) miejsca styku: wejście, (karabinek) i wyjście. 8mka natomiast ma bardzo dużą powierzchnię tarcia, przez co osiąga znaczne temperatury w czasie zjazdu. Wielkość łuku (cokolwiek masz na myśli) chyba nie ma tu nic do rzeczy?

  26. Marek mówi:

    Możliwe że masz racje nie raz mało się nie oparzyłem od „8”.Pozostaję więc tylko łatwość założenia na ósemkę (zkostniałej) liny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to Top ↑
  • TUTAJ PRACUJĘ

  • FACEBOOK

  • OSTATNIE KOMENTARZE

    • Avatar użytkownikaGryHazardowe Gorąco polecam tę książkę. Bardzo pomocne są metosy wysyłku. – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaAnka Interesująca książka, dzięki za fajny artykuł wiem już co szukać w księgarni. pozdrawiam – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaKrzysztof ze wsi Świetny start, wielkie gratulacje!!! – WIĘCEJ
    • Avatar użytkownikaBorman Co to jest Power Bomba? – WIĘCEJ
    • Older »
  • INSTAGRAM

  • ARCHIWA