FORUM EKSTREMALNE
https://pk4.pl/forum/

Grassor 2012
https://pk4.pl/forum/viewtopic.php?f=55&t=908
Strona 1 z 1

Autor:  krzysiek22 [ Pn, 25 cze 2012, 18:37 ]
Temat:  Re: Grassor 2012 dojazdy

...było minęło, superaska trasa już tęsknię za ruiną i brodem serio, serio :), szkoda że nie wszystkie miejsca dało się odwiedzić za dnia cóż za wolno znaczy się przemieszczam :) Dziękuję za świetną zabawę Organizatorowi jak i Koleżankom i Kolegom uczestnikom.

Autor:  Grześ [ Pn, 25 cze 2012, 23:53 ]
Temat:  Re: Grassor 2012 dojazdy

Ja bym obstawił:
- przepust bez drożni,
- bród zdobywany od północy,
- ruiny kościoła.
:mrgreen:

Autor:  Wigor [ Wt, 26 cze 2012, 21:52 ]
Temat:  Grassor 2012

Zapraszamy do komentowania tras Grassora, czy się podobały, jakie PK sprawiły Wam najwięcej problemów, które najbardziej się podobały i co tam palce na klawiaturze na stukają.

Autor:  wpaszk [ Wt, 26 cze 2012, 23:21 ]
Temat:  Re: Grassor 2012

mi się najbardziej podobaly dwa światełka na drodze z PK "bród z wątpliwą drożnią od pólnocy", które z bliższej odległości okazały się być bykiem :o :shock: :o
Po galeriach widzę, że inni też z nim mieli bliski kontakt :lol:

PK Ruiny - genialne! I tak w ogóle ten Grassor wyjątkowo ciekawy krajoznawczo mi się wydał, ale okolice same z siebie ciekawe i bardzo ładne. Kupa ciekawej architektury, pozostałości dawnej kultury technicznej, sporo prawdziwej dziczy i pozostałości po cywilizacji pochłanianych przez przyrodę (to tak a'propos bezdrożni ;) ). Bardzo podoba mi się większa ilość punktów - zawsze oznacza to mniej monotonne przeloty i nieco mniej asfaltową trasę. No i więcej ciekawych miejsc. Natomiast myślę, że nie warto przesadzać z dystansem powyżej tych nominalnych 300km. Akurat teraz pogoda była idealna, punkty stosunkowo proste (poza kilkoma ekstremalnymi przypadkami ;) i trasę dało się zrobić, ale mimo wszystko im więcej ludzi przebędzie całość, tym lepiej.

Baza w zacisznej miejscowości z jeziorem kąpielowym, knajpą 200m z niefiltrowanym piwem i bogato zaopatrzonymi sklepami - też miodzio.

Tylko te kleszcze... jak na razie doszukałem się tylko 3szt i na tej edycji zdecydowanie daleko mi od rekordzistów :D Ale jak tak dalej pójdzie, to imprezę będzie można przechrzcić na KLESZCZORR 8-)

Szkoda tylko, że jest tak mało uczestników. Myślę, że choć trochę pomogłoby to, o czym kiedyś dyskutowaliśmy - klasyfikacja pucharowa w "krótkich" trasach rowerowych. Na 24h niewiele osób się skusi, ale na dystansach o połowę krótszych pewnie więcej osób by regularnie startowało. To widać po TP50.

pzodr

Autor:  tomso [ Cz, 28 cze 2012, 09:15 ]
Temat:  Re: Grassor 2012

Cześć, gratulacje dla świetnej imprezy!!!Prawdziwe zawody na orientację, a nie jak niektóre - typowa biegówka (TP 50).Kilometrów zrobiłem ok 67, starałem się pójśc najlepszym wg mnie wariantem(zacząłęm od pkt 8) ale sądzę jednak,że rozpoczęcie od pkt 4 byłoby korzystniejsze.Punkty ustawione idealnie z mapą , natomiast opis jednego - to chyba lekki żart Daniela. Słynny pkt nr 1 - "Szczyt wzniesienia, polanka ok. 20 m na W". Z tego co słyszę i czytam sporo osób tam miało problem. Przede wszystkim nie było tam żadnej polanki - definicja polanki cytuję "mała otwarta przestrzeń w lesie". Była za to normalna gęstwina świerków, żadnej przestrzeni.Ze szczytem,też bym dyskutował- ale niech będzie , wzniesienie było. Poza tym inne punkty wg mnie prawidłowo opisane. Trasa bardzo ciekawa, naprawdę organizator ustawił niektóre punkty w super miejscówkach. Te ruiny kościoła - to niesamowite miejsce- wyszukałem w necie - cytuję: "Kaplica grobowa rodziny von Holtz w Wojęcinie - zbudowana na przełomie XIX-XX w. jako kaplica grobowa rodu von Holtz z głazów narzutowych nieregularnych i cegły. Zbudowana na planie prostokąta, nawa o wymiarze 8,7x4,3 m pokrywa się ze środkową nawą krypty o wymiarze 8,7x12m; wnętrze nawy jednoprzestrzenne, krypty są trzynawowe, bezwieżowa. Nieużytkowana, ruina. Położona na dawnym cmentarzu rodowym z przełomu XIX-Xwieku''. Oprócz tego,że było niełatwo ten pkt ( 7) znależć to już widok miejsca - absolutnie bajkowy. Lekkie wzniesienie,las wokoło, dzicz totalna i te ruiny robiące wrażenie jakiejś skrywanej tajemnicy... Poczuł się człowiek jakby był na jakiejś wyprawie w poszukiwaniu skarbów... :D . Bardzo podobał mi się też pkt 9 przy ujściu strumienia do Radwi, przechodziło się tą leśną otuliną. Piękne miejsce.Podobało mi się także idąc z pkt 9 do pkt 10 miejsce archeologiczne- kręgi kamienne (potem po analizie mapy stwierdziłem,że nadłożyłem drogi ale za to wrażenia z tych kręgów też kosmiczne- polecam) Poza tym spotkałem sporo zwierzyny - od zajęcy, lisów, saren po 3 dorodne jelenie, które przypatrywały mi się z ok 30 m... Ciekawe co sobie myślały..? Podziękowania dla mieszkańców Wojęcina za wodę na trasie i dla Kamili Truszkowskiej za przekazanie opisów kilku punktów ,które gdzieś zgubiłem podziwiając uroki leśnych ostępów.Szczególne dzięki dla Zbyszka Szczepaniaka za przyniesienie do bazy mojej ulubionej kurteczki,którą posiałem czasając las w okolicy pkt 1, szukając :D polany... Jeszcze raz gratulacje i dzięki za wspaniałą imprezę. Byłem pierwszy raz na Grassorze ale po Tułaczach wejdzie on do mojego kalendarza jako impreza obowiązkowa.
Pozdrawiam Tomek

Autor:  wpaszk [ Cz, 28 cze 2012, 10:09 ]
Temat:  Re: Grassor 2012

Co do osobiliwości, to nie dało się również nie zauważyć (co gorsza - odczuć!), że na PK8 TR (nasyp wąskotorówki) Budowniczy niewątpiwie pragnął zaznajomić uczestników z największą w Europie populacją mrówki ćmawej :lol:

Aleja Mrówek w Kościernicy

ledwo byłem w stanie odznaczyć punkty, tak cholery obłaziły i gryzły!

Autor:  Zbyszek [ Cz, 28 cze 2012, 19:13 ]
Temat:  Re: Grassor 2012

Cytuj:
(...) za przyniesienie do bazy mojej ulubionej kurteczki,którą posiałem czasając las w okolicy pkt 1, szukając polany... (...)
Pozdrawiam Tomek


Podziękowania należą się też Szymonowi, bo to on właściwie znalazł kurtkę, a ja przyniosłem z okolic tego PK1.
Impreza Daniela i Tomasza tradycyjnie bardzo mi się podobała również z uwagi na walory krajoznawcze o których pisali koledzy wyżej. Szczególne dzięki za te ruiny kaplicy w lesie, które mogłem zobaczyć. Poza tym świetne jedzenie, błyskawiczne wyniki, dyplomy, potwierdzenia punktów na odznakę INO, krótki czas na protesty i szybkie wyniki ostateczne.

A skoro organizatorzy zapraszają do dyskusji to nie jestem jedynie przekonany co do umieszczenia PK 8 w sposób który wymagał wejścia do wody. Był bardzo łatwy nawigacyjnie, a jaki był cel zmuszania do wejścia do wody? Na drugi brzeg rzeki szło się po moście.

Zgadzam się również z tym, że PK 1 był w niezbyt charakterystycznym miejscu. Jakaś bardzo mikra była ta polanka, a właściwie w nocy to jej nie było można nawet zauważyć. W innych miejscach tego wzniesienia były dużo wieksze polanki. Nawet na jednej była ambona. Może tam winien być lampion do PK1.

Ale na następnego Grassora i tak przyjadę.

Autor:  szkudlarek [ Wt, 10 lip 2012, 13:29 ]
Temat:  Re: Grassor 2012

Hej,

Ciesze sie ze znalezlismy Twoja kurtkę. Ja tez kiedys cos zgubilem na trasie i odnalazlem zgube w bazie. Zbyszek byl zadowolony z Twojej kurtki. Nie musial wyciagac z plecaka swojego odzienia :)

Trasa dosc dluga. Nam wyszlo 66km i 14h. Niewiele zboczylismy z trasy wyznaczonej na mapie, nie robilismy powaznych bledow nawigacyjnych. Problem mielismy na polowie punktow. Szczegolnie polanka byla dosc trudna. Na samo wzniesienie weszlismy 20m od punktu. Po przeczesaniu calego wzniesienia okazalo sie ze PK jest zaraz przy miejscu w ktorym weszlismy na gore.
Problemem dla nas byl tez kosciol (ruiny), zagapilismy sie i tyle. Nie odmierzylismy sie od wioski.

Spodziewalem sie ze w tym roku bedzie podobnie jak rok temu. Ale jak zwykle Daniel nas zaskoczyl.

Pozdrawiam
Szymon

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/