FORUM EKSTREMALNE

Piesze i rowerowe maratony na orientację
Teraz jest So, 16 lis 2019, 02:44

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Stwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Dalej
Autor Wiadomość
 Temat: Grassor 2010
PostNapisane: Pt, 14 maja 2010, 19:48 
Offline

Dołączył: So, 26 maja 2007, 18:29
Posty: 769
Lokalizacja: Szczecin
Imię i nazwisko: Daniel Śmieja
GG: 2553684
Tym razem terenem zmagań będzie Poj. Wałeckie a na uczestników czeka aż 5 tras:
Rowerowa 300km w limicie 24h zaliczana do PPM
Rowerowa 150km w limicie 12h
Piesza 100km w limicie 24h zaliczana do PMnO
Piesza 50km w limicie 12h zaliczana do PMnO TP50
Ekstremalna 200km w limicie 24h

start wszystkich tras w samo południe w sobotę 19 czerwca

Serdecznie zapraszamy
Organizatorzy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Pn, 14 cze 2010, 17:19 
Offline

Dołączył: Pn, 14 cze 2010, 17:17
Posty: 2
Witam

Ja chyba z Piły jade busem, moge zabrac 4 os z rowerami.

Czy ktos tez pierwszy raz bedzie bral udzial w czyms takim jak ja ? Czy zostaje sam ? :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Wt, 15 cze 2010, 15:02 
Offline

Dołączył: N, 15 lis 2009, 23:11
Posty: 16
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Krzysiek
GG: 0
Byłem w zeszłym roku na pieszej (100).
W tym roku - rower.

Mam wolne miejsce z rowerem z Wrocławia.

Ufff, ile przygotowań: od lampek po dętki, ubranie, picie.
No i ciśnienie rośnie :ugeek:
Też tak macie?

_________________
Duch
O jeden PK za daleko
http://sites.google.com/site/pkzadaleko/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Wt, 15 cze 2010, 15:36 
Offline

Dołączył: Pn, 14 cze 2010, 17:17
Posty: 2
Ja nie mam takiego cisnienia, bo dla mnei to zabawa i jade w ciemno nie wiedzac co mnie czeka. Lampki podstawowe, poniewaz 12h konczy sie o polnocy czyli 2h w ciemnosci wytrzymam na zwyklych lampkach. Zastanawiam sie tylko nad ubraniem po 17 godzinie bo zanasza sie chlodne noce. Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Wt, 15 cze 2010, 16:08 
Offline

Dołączył: N, 15 lis 2009, 23:11
Posty: 16
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Krzysiek
GG: 0
Ano właśnie, ostatnie przejażdżki nocne przekonały mnie że trzeba się okryć szczelnie przeciw-wiatrowo. Bo jednak na rowerze wieje. Żeby potem człowieka nie pokręciło.
np. zabieram pełne rękawiczki zakrywające palce, nogi zakryte po kostki, opaska na głowę itp.

_________________
Duch
O jeden PK za daleko
http://sites.google.com/site/pkzadaleko/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Śr, 16 cze 2010, 09:05 
Offline

Dołączył: Wt, 17 lis 2009, 22:25
Posty: 1
No to start już za 3 dni, a ja wciąż czekam, aż dostanę paczki z kasetą i przetwornicą do lampki, żebym miał czym świecić w nocy xP A zimno chyba aż tak nie będzie - skoro dało radę spokojnie przeżyć nocną masakrę, to tutaj nie będzie większych problemów, chyba, że będzie jakieś urwanie chmury - ale na to się nie zapowiada ;]

Btw. @Trockey: jestem z wrocławia i chętnie się z tobą zabiorę, jak masz miejsce dla mnie i mojego roweru, napisałem ci na mejla jeszcze kontakt do mnie ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Wt, 22 cze 2010, 15:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył: Wt, 28 kwi 2009, 14:07
Posty: 235
Imię i nazwisko: Ula Wojciechowska
GG: 0
Daniel,

dzięki za genialną imprezę ;) oczywiście miałeś rację, zwracam honor, to był wykop, a nie wyrobisko, wszystko się zgadza (pk2 TR300). Mapa zbyt zgeneralizowana w stosunku do terenu, w nocy mróz, same przeszkody, piachy po pachy, pokrzywy ponad głowę, no ale nie zawsze to ma być pojeżdżawka 100 km koło domu z punktami na skrzyżowaniach ulic ;) Kto by pomyślał, że najbardziej da nam popalić pk6, wydawałoby się - banalny (jechałam z Kamilą).

Zrobiłam swój dzienny rekord rowerowy. Ściachałam dwie kolejne zębatki na "zęby rekina", tym razem z przodu. Wynik średni, więc trzeba się brać za trening i myśleć bardziej analitycznie nad mapą.

A z ciekawostek - na Google Earth nawet nie mogę pooglądać Puszczy Noteckiej dokładnie, bo cała pokryta chmurami. Kto obskoczył północny wariant, ten może sobie obejrzeć swoje warianty dokładnie.

A jak Wam się podobało? Jakie mieliście przygody?

ps i na wielki plus - wyniki w necie zaraz po imprezie, bardzo ładnie :)

_________________
http://www.krolisek.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Śr, 23 cze 2010, 08:08 
Offline

Dołączył: N, 15 lis 2009, 23:11
Posty: 16
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Krzysiek
GG: 0
Czołem!
Generalnie, impreza bardzo mi się podobała.

M.in dlatego że ma zwiększony poziom trudności
(po to się jedzie żeby doświadczyć trudności)

Tak więc plusy to: ukryte punkty,
odkrywanie kolejnych punktów, trudny teren (piach),
trudna mapa bo 1:100 tyś.
Niełatwy wybór wariantu drogi - trzeba było się trochę nagłówkować.
Wszystko to na plus.
Również to że można jechać samemu - nie ma obowiązku jazdy w zespole.

Jeśli chodzi o moje boje - jak na debiut rowerowy - całkiem nieźle - kręciłem aż do końca czasu, znalazłem wszystkie punkty które planowałem. Miałem jeden solidny kryzys, od 22:00 do 1:00. Potem, po popasie przed dworkiem hrabiego (PK14?) - zrobiło się dobrze.
Rower cały - bez przykrych niespodzianek.

PK2 - ten "wykop" - rzeczywiście bardzo trudny - dla mnie najtrudniejszy na całej trasie i chyba w historii. Na szczęście znaleziony.
PK6 - miałem szczęście - znaleziony szybko. Jego trudność polegała na tym, że w lesie było dużo więcej przecinek niż na mapie.
PK1 - mimo że znalazłem szybko - też wydawał się trudny - tutaj szczęście dopisało, tym bardziej, że miałem już limit czasu na karku.

Kończę jeszcze pisać mini relacje...

Ciekawy jestem jakie punkty były na mapie "północnej", jest gdzieś cała mapa w sieci?

Pozdrawiam,
Krzysiek

_________________
Duch
O jeden PK za daleko
http://sites.google.com/site/pkzadaleko/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Śr, 23 cze 2010, 18:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył: Pn, 4 cze 2007, 12:13
Posty: 141
Lokalizacja: obecnie wawa
Imię i nazwisko: Paweł Brudło
GG: 0
Mapa jest na BB - mój ślad akurat wykorzystuje całą:

http://gps.bikebrother.com/mapa.aspx?trasa=13977

Krótka relacja z mojego przejazdu:
-PK 19 - wszystko szło dobrze ale przy PK stwierdzam, że manetka kręci mi się bez oporu - po półgodzinnym zmaganiu ze sprzętem jadę dalej bez możliwości zmiany biegów (no nie do końca - jak się zatrzymam i zejdę z roweru to mogę zmienić bieg kluczem - mam piastę wielobiegową)
-PK 5 - skusiłem się na przecinkę od północy bo fajnie wygladała - skończyło się na przedzieraniu przez pokrzywy do pasa
-PK 8 - dotarłem przed SMS-em o zmianie opisu - ale jadąć wzdłuż "żlebu" (swoją drogą nie był to nawet subtelny "jarek") bezproblemowo trafiłem na punkt
-PK 18 - atak na punkt wzdłuż grzbietu wydmy - okazało się, że jest tam fajna droga
-PK 2 - znowu bez historii wszystko sprawnie mimo dojazdu drogą niezaznaczoną na mapie ale miejsce było bardzo charakterystyczne
-PK 11 - dojazd przecinką może nie najszybszy ale za to można było wyłączyć myślenie i skupić się na podziwianu krajobrazów ;)
-PK 14 - mapka przy zamku rozwiązywała sprawę dojazdu do punktu - fajny zjazd singlem od punktu
-PK 3 - poza mini błądzeniem w centrum Czarnkowa poszedł bardzo sprawnie
-PK 6 - w Czarnkowie tankowanie bukłaka - sam punkt czujny ale udało się bez problemów
-PK 10 - jaz odpuściłem bo był wybitnie nie po drodze a jazda "bez biegów" trochę już mnie zmęczyła, przed samym PK odkrywam, że będę miał do pokonania rzeczkę - długo się zastanawiam, ale ryzykuję przeprawę. No i dobrze bo była jednak przeprawa po grobli przy jeziorze
-PK 1 - największa wtopa na jakieś 50 minut - zamiast namierzyć się przecinką prosto na punkt próbuję dojazdu od północy drogą nie zaznaczoną na mapie - jadę trochę za daleko, wchodze na górkę, a tam się okazuje, że górek o podobnej wysokości jest całe mnóstwo. Po sprawdzeniu kilkunastu z nich odpuszczam i namierzam się od przecinki
-PK 17 - tempo spada ale za to górka tym razem bardziej wyrazista i już na trzeciej kulminacji znajduję punkt ;)
-PK 15 - odpuszczaam siódemkę bo za daleko - u podnóza górki jadę tak długo aż kończą się krzaki i wchodzę na górkę dobrze przebieżnym lasem
-PK 9 - szybko, sprawnie, dodatkowo piękny wschód nad zamglonym jeziorem
-PK 16 - kolejny szybki punkt
-PK 20 - dojazd bezproblemowy dzięki podpowiedzi miejscowego o drodze od NW prowadzącej prosto na punkt. Niestety już na punkcie nie potrafię znaleźć właściwego drzewa. Jak już znalazłem to wracając do drogi zgubiłem kartę. Na szczęście udaje się ją znaleźć w wysokiej trawie. Strata na jakieś 40 minut która powoduje, że nie ryzykuję już jazdy na czwórkę
-PK 12 - dołów w okolicy pod dostatkiem ale punkt na szczęście widoczny z daleka

No i meta prawie z dwugodzinnym zapasem - pewnie zdążyłbym jednak na PK4 ale na szczęście 17 zaliczonych punktów wystarcza do zwycięstwa. Gdyby nie awaria trasa do zaliczenia w całości - no ale za rok może w końcu obędzie się bez dodatkowych przygód i uda się odwiedzić wszystkie punkty.

Dzięki za świetną (jak zwykle) imprezę.

Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Grassor 2010
PostNapisane: Śr, 23 cze 2010, 21:35 
Offline

Dołączył: Pn, 30 lip 2007, 11:59
Posty: 12
A to mój ślad. Od 274km rysowany ręcznie w Ozim, bo bateria ni padła.
http://www.bikebrother.com/ride/50871

Komentarz który wklepałem na bikestats:
Po doświadczeniach z zeszłego roku postanowiłem nie jechać sam. Mój pomysł bardzo chętnie podchwycił Grzegorz Liszka i wystartowaliśmy wspólnie. Po opóźnionym starcie postanowiliśmy zacząć od południa czyli Puszczy Noteckiej. Tak jak zapowiadał Daniel piaskownica w lesie była niesamowita, co gorsza ławice piachu występowały także na asfalcie! Pierwsze 4 punkty zaliczamy dość sprawnie. Kłopoty zaczęły się na PK2. Niejednoznaczny opis punktu i mimo poszukiwań musimy namierzać się od innej strony. Tracimy na tym godzinę i trafiamy w to samo miejsce. Okazało się że za pierwszym razem staliśmy 50m od punktu i go nie znaleźliśmy. Trochę w tym naszej winy, ale i budowniczego. Kolejne 5 punktów zdobywamy znów bez większych problemów. Po drodze przebieramy się w cieplejsze ciuchy, robi się ciemno i o północy udaje nam się zrobić zakupy na stacji benzynowej w Wieleniu. Zaopatrzeni, wzmocnieni kanapkami i kawą ruszamy na PK10. Przez własną nieuwagę i brak wyciągnięcia odpowiednich wniosków namierzamy się kilkukrotnie ale co najważniejsze skutecznie. W drodze z PK1 na PK17 z przerażeniem zauważam że temperatura spadła do 3 stopni! W międzyczasie robi się jasno ale na słońce trzeba jeszcze długo czekać. Zarówno Grzesia jak i mnie dopada "sleep monster" i jest nam cholernie zimno. Gdy wreszcie pojawia się słońce kładziemy się na pierwszym znalezionym trawniku i śpimy ok. 30 minut. Ja się zawinąłem w folię NRC ale Grześ nie zdążył bo zasnął prawie w locie. Krótka drzemka dużo nam dała bo już nie mamy problemów ze snem, tylko jeszcze trochę trwa zanim osiągamy komfort termiczny. Kolejne problemy pojawiają się przy przeczesywaniu zakrzaczonych górek z PK15. Wbijamy się za wcześnie i przeczesujemy nie tą górkę co trzeba. Na PK20 zastanawiamy się czy zdążymy zaliczyć jeszcze PK12 ale odpuszczamy. Gdybyśmy zaryzykowali i by się udało zdążyć wygralibyśmy a tak zajęliśmy tylko 2-gie miejsce...zaraz, zaraz super 2-gie miejsce :)
Przy okazji padł nowy rekord dobowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj w/g  
Stwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Dalej

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL