FORUM EKSTREMALNE

Piesze i rowerowe maratony na orientację
Teraz jest N, 20 paź 2019, 17:35

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Stwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzedni  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Temat: Re: Izerska Wielka Wyrypa
PostNapisane: So, 14 sie 2010, 11:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył: Wt, 28 kwi 2009, 14:07
Posty: 235
Imię i nazwisko: Ula Wojciechowska
GG: 0
Kaz, na pewno skończył jeszcze Zenek z Motylej Nogi, pisze o tym w swojej relacji http://bazyls.blox.pl/html

_________________
http://www.krolisek.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Izerska Wielka Wyrypa
PostNapisane: So, 14 sie 2010, 14:02 
Offline

Dołączył: N, 27 gru 2009, 10:23
Posty: 16
Ja tym razem niestety nie skończyłem. Szedłem jak zwykle z Maćkiem (ale nie Maćkiem W) i pierwsze 3 punkty szło nam super. Potem wybraliśmy wariant przez Czechy. Kompletnie na azymut i na nosa, przez zamokłe łąki, wśród nieprzebranych stad krów poutykanych po zakamarkach lasów i bagien. Pod nogami liczne stemple krowiej działalności. Tempo świetne, morale wysoko ... i nagle zwichnięcie :!: . Ból zatykał oddech, leżałem 20 - 30 min i zwijając się z bólu, badając stopę. Zdałem sobie sprawę z idiotyzmu mojego ulubionego hobby, p przecież już nie jestem młokosem przed czterdziestką :oops: Gdyby nie obecność Maćka to dopiero miałbym się z pyszna. Jakoś się pozbierałem. Każde dotknięcie ziemi to ból ponad miarę. Trzeba jakoś do drogi, taksówka i do bazy. Jakoś dokuśtykałem do granicy i ... . No cóż do pk4 było niedaleko więc ...
Potem to już byłem w coraz lepszej formie. Grunt to właściwe leczenie, a szczególnie 2 pkt:
1. zimne kompresy - zastosowałem nieprzerwany marsz w zimnej wodzie
2. rehabilitacja ruchowa - walnąłem sobie jeszcze dodatkowe 60 km ze zachiniętą nogą.
Zadziałało. Kiedy jednak przed samą 13 -ką zaproponowałem, że nie idziemy dalej, to ani Maciek ani Ania (która szła z nami ponad połowę trasy) nawet chwili nie protestowali.
Po takiej decyzji od razu rozpoczął się nieprawdopodobny ból nogi (tak jest jak adrenalina puszcza). Potem Ania załatwiła transport do Leśnej. Tam rzeki nie w tym miejscu gdzie były przed wyjściem. Panika, że tama na Czocha puszcza i zmiecie miasto. Nie można przebić się do bazy, która i tak jest pod wodą (jak i nasze samochody) i takie tam różne sprawy codzienne rajdowicza.
Dzięki dla Maćka, na którego zawszę mogę liczyć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Izerska Wielka Wyrypa
PostNapisane: So, 14 sie 2010, 14:36 
Offline

Dołączył: Cz, 11 lut 2010, 12:10
Posty: 11
Witam
Z mojego puntu widzenia decyzja o przerwaniu zawodów w tych warunkach była słuszna. Do mnie nie dotarła bo telefon odmówił posłuszeństwa, więc nikt się do mnie nie dodzwonił.
Klasyfikacji tych co ukończyli nie było sensu prowadzić, bo co z tymi co przerwali po telefonie od organizatora? Przecież też mogli skończyć a zeszli bo zawody przerwane. Szkoda bo mogło wpaść kilka punktów do pucharu, ale ja do organizatora nie mam żalu. Słuszna, odważna decyzja.
Jak na pierwszą edycję to organizacja całkiem spoko. Z uwag na przyszłość - odblask na punktach, lampiony po dwóch stronach drzewa (tak żeby niezależnie od kierunku podejścia do punktu było go widać) i takie ułożenie trasy aby był większy wybór wariantów.
I jeszcze jedna sprawa. Jeśli niezidentyfikowana osoba, która znalazła mój kompas i oddała go organizatorom przyzna się do tego nikczemnego uczynku to na jakiejś następnej setce (np. Harpagan) stawiam jej czteropak piwa lub butelkę wina (zależnie od preferencji).

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Temat: Re: Izerska Wielka Wyrypa
PostNapisane: Pt, 11 mar 2011, 11:27 
Offline

Dołączył: Śr, 24 lut 2010, 22:45
Posty: 59
Lokalizacja: Lubań/Siekierczyn
Imię i nazwisko: Arek
GG: 0
Wypowiedż organizatora na powyższą dyskusję. Odpowiadam dopiero teraz, bo nie chciałem ani nie miałem ochoty wdawać się z nikim w niepotrzebną dyskusję. Z mojego punktu widzenia decyzja o przerwaniu zawodów była słuszna, ponieważ woda uniemożliwiała dotarcie do bazy rajdu. Zgadzam się ,że pomysły rodem z InO jak kredki,k arty startowe były nietrafione, mapy też w wyniku opadów nie przetrwały. Wolą organizatora było prezentowanie walorów tego terenu i przeprowadzenie ciekawych zawodów. Jednak niespotykane opady deszczu na małym obszarze spowodowały niespodziewaną klęskę i zaskoczyła zarówno mieszkańców jak organizatorów czy uczestników. Staraliśmy się na ile mogliśmy ratując dobytek uczestników i mienie szkoły przed zalaniem. Dziękujemy uczestnikom za przybycie, pomoc w ewakuacjii, za słowa dobre słowo i krytykę również. Obciążenie sieci i ciągłe przerwy w łączności spowodowały,że nie wszyscy uczestnicy dowiedzieli się o przerwaniu zawodów. Mam nadzieję ,że ponieważ biorąc udział w takich rajdach , jesteśmy świadomi, że czasem zdarzają się kataklizmy i wtedy powinien zwyciężyć zdrowy rozsądek, a rywalizacja sportowa odejść na drugi plan.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj w/g  
Stwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzedni  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL